Przejdź do treści
Natura w kapsułce, czyli co nauka mówi o fitoskładnikach i świadomej suplementacji.

Natura w kapsułce, czyli co nauka mówi o fitoskładnikach i świadomej suplementacji.

Fitoskładniki czyli biologicznie aktywne związki roślinne od lat przyciągają uwagę badaczy i klinicystów. Wiemy dziś, że mogą wykazywać działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne czy wspierające układ krążenia, a ich regularna obecność w diecie wiąże się z niższym ryzykiem wielu chorób cywilizacyjnych. Jednocześnie rosnąca popularność suplementacji sprawia, że te same związki coraz częściej trafiają do organizmu w formie kapsułek, oderwane od naturalnego kontekstu żywności. Czy jednak ekstrakt zamknięty w tabletce działa tak samo jak składnik obecny w warzywie czy ziole? I co ważniejsze, czy rzeczywiście go potrzebujemy? W tym artykule przyjrzymy się, co na temat fitoskładników mówi współczesna nauka, gdzie przebiega granica między racjonalną suplementacją a nadmierną ingerencją oraz jak podejmować decyzje zdrowotne w oparciu o fakty.

Czym właściwie są fitoskładniki?

Każda roślina produkuje setki związków chemicznych. Częściowo po to, by przyciągać zapylacze, częściowo by odpierać szkodniki, a częściowo jako produkty uboczne własnego metabolizmu. Część z tych substancji, po spożyciu przez człowieka, wykazuje aktywność biologiczną, czyli wpływa na procesy zachodzące w naszym organizmie. Takie związki naukowcy nazywają fitoskładnikami lub fitochemikaliami. Nie są to klasyczne składniki odżywcze w rozumieniu biochemii. Nie dostarczają energii jak węglowodany, nie budują tkanek jak białka, nie pełnią roli mikroelementów jak żelazo czy cynk. Są czymś innym: substancjami modulującymi biologię naszego ciała. Ich różnorodność jest ogromna. Nauka opisuje już ponad 10 000 fitoskładników — od dobrze znanych flawonoidów i polifenoli, przez terpeny, alkaloidy, aż po saponiny i garbniki. Każda klasa tych związków działa nieco inaczej i jest pozyskiwana z innych roślin.

Fitoskładniki nie są witaminami ani minerałami. To odrębna kategoria biologicznie aktywnych substancji roślinnych, której nauka przyjrzała się uważnie dopiero w ostatnich latach.

Dlaczego dieta to za mało?

To pytanie, które warto zadać wprost. Skoro fitoskładniki są w roślinach, czy nie wystarczy po prostu jeść warzywa i owoce? To zależy od tego, o jakie fitoskładniki chodzi. Część z nich jak np. kurkumina z kurkumy, resweratrol z czerwonych winogron czy kwercetyna z cebuli, rzeczywiście pojawia się w diecie, choć ich biodostępność (czyli ilość faktycznie wchłoniętego związku) bywa zaskakująco niska. Jednak wiele roślin bogatych w konkretne, dobrze przebadane fitoskładniki po prostu nie należy do codziennego jadłospisu. Wąkrotka azjatycka (Centella asiatica), ruszczyk kolczasty (Ruscus aculeatus), oczar wirginijski (Hamamelis virginiana) czy kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) to rośliny, których nie znajdziemy ani na talerzu, ani w standardowym sklepie spożywczym. Można je natomiast znaleźć w suplementach diety, gdzie występują w formie standaryzowanych ekstraktów roślinnych, dobranych ilościowo w celu uzupełnienia diety w składniki wspierające prawidłowe funkcjonowanie mikrokrążenia oraz kondycję naczyń żylnych.

Co więcej, nawet jeśli dana roślina jest dostępna w diecie, ilość fitoskładników w naturalnym produkcie bywa bardzo zmienna — zależy od odmiany, gleby, sposobu uprawy, dojrzałości i przechowywania. Standaryzowane ekstrakty roślinne, stosowane w suplementach, eliminują tę zmienność: zawierają dokładnie określoną ilość substancji czynnej w każdej porcji.

Kluczowe różnice: dieta vs. standaryzowany ekstrakt

 Dieta: obecność fitoskładnika przypadkowa lub incydentalna

 Dieta: zmienna zawartość zależna od produktu i sposobu przygotowania

 Ekstrakt: znana i powtarzalna zawartość substancji czynnej

 Ekstrakt: rośliny niedostępne w codziennym jadłospisie

 Ekstrakt: możliwość połączenia kilku składników w jednym preparacie

EFSA i kontrola oświadczeń zdrowotnych, co to znaczy w praktyce?

W Europie nie można o suplementach pisać ani mówić czegokolwiek. Obowiązuje ścisły system regulacyjny nadzorowany przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności — EFSA (European Food Safety Authority). To niezależna agencja naukowa, której opinie stanowią podstawę dla przepisów żywieniowych w całej Unii Europejskiej. EFSA ocenia oświadczenia zdrowotne, czyli twierdzenia, że dany składnik żywności lub suplementu wywiera konkretny, korzystny wpływ na organizm. Producent nie może napisać na opakowaniu „poprawia krążenie“ ani „chroni żyły“, dopóki nie zostanie to ocenione i zatwierdzone przez niezależnych naukowców. Proces oceny jest wieloetapowy. Producent lub wnioskodawca musi przedstawić pełną dokumentację naukową w tym badania kliniczne, dane toksykologiczne i informacje o biodostępności substancji. Komisja ekspertów EFSA analizuje dowody i wydaje opinię: pozytywną (oświadczenie dopuszczone), negatywną (brak wystarczających dowodów) lub warunkową (dopuszczone przy określonych zastrzeżeniach).

Zatwierdzone oświadczenie zdrowotne EFSA to jeden z najbardziej rygorystycznych certyfikatów w obszarze żywności i suplementacji na świecie. Jego uzyskanie wymaga przekonujących i spójnych danych naukowych.

Dla konsumenta oznacza to konkretną ochronę: jeśli na opakowaniu suplementu widnieje oświadczenie zdrowotne, zostało ono zweryfikowane przez niezależnych ekspertów. Nie jest to marketing, jest to informacja naukowa dopuszczona przez regulatorów. Warto przy tym podkreślić, że EFSA odrzuciła setki oświadczeń, które nie miały wystarczającego oparcia w dowodach. Pozytywna opinia jest więc realnym wyróżnikiem, a nie formalnością.

Dieta i aktywność fizyczna to podstawa, której nie zastąpi żaden suplement.

Zanim przejdziemy do roli suplementacji, warto postawić sprawę jasno: żaden preparat nie zastąpi fundamentów zdrowego stylu życia. Dotyczy to szczególnie zdrowia układu krążenia i kondycji naczyń żylnych. Dieta bogata w warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe i nienasycone kwasy tłuszczowe ma udokumentowany, silny wpływ na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Podobnie aktywność fizyczna: regularny ruch poprawia napięcie żył, wspiera mikrokrążenie i zmniejsza zastój krwi w kończynach dolnych. Więcej o roli aktywności fizycznej dla poprawnego krążenia i kondycji żył pisaliśmy w poniższym artykule: Aktywność fizyczna a mikrokrążenie. Suplementacja fitoskładnikami to kolejny krok. Należy je traktować jako uzupełnienie a nie substytut. Ma sens wtedy, gdy fundament stylu życia jest na miejscu lub gdy chcemy wzmocnić konkretne aspekty funkcjonowania organizmu, do których dieta i ruch nie dotrą w pełni.

Fitoskładniki a naczynia żylne i mikrokrążenie, co mówią badania?

Kilka grup fitoskładników roślinnych zostało dokładnie przebadanych pod kątem wpływu na układ żylny i mikrokrążenie. Ich mechanizmy działania są różne, ale w praktyce uzupełniają się wzajemnie.

Escycyna z kasztanowca zwyczajnego

Jedna z najlepiej przebadanych substancji w tej kategorii. Escyna wykazuje właściwości uszczelniające ściany naczyń krwionośnych i zmniejszające przepuszczalność włośniczek. Przegląd badań klinicznych opublikowany w Cochrane Database wskazuje na jej skuteczność w łagodzeniu objawów przewlekłej niewydolności żylnej, w tym uczucia ciężkości i obrzęków nóg.

Ruskogeniny z ruszczyka kolczastego 

Ruszczyk dostarcza ruskogenin, substancji o działaniu flebotonicznym, to znaczy zwiększającym napięcie ścian żył. Działanie to jest istotne szczególnie w kontekście żylaków i uczucia zmęczonych, ciężkich nóg. Preparaty z ruszczyka mają długą historię stosowania klinicznego w Europie.

Saponiny triterpenowe z wąkrotki azjatyckiej

Wąkrotka (Centella asiatica) dostarcza triterpenoidów. Mają one udokumentowane działanie wspierające syntezę kolagenu i wzmacniające tkankę łączną ścian naczyń. To ważne szczególnie w kontekście długoterminowej kondycji żył.

Proantocyjanidyny z ekstraktu z pestek winogron 

Oligomeryczne proantocyjanidyny (OPC) to silne antyoksydanty, które wykazują działanie ochronne na śródbłonek naczyń i zmniejszają stan zapalny w ich obrębie. Badania wskazują na ich rolę w poprawie mikrokrążenia i redukcji przepuszczalności naczyń włosowatych.

Wszystkie wymienione substancje są obecne w kategoriach preparatów określanych jako flebotropowe - czyli wspierające zdrowie żył. Ich stosowanie w medycynie europejskiej ma wieloletnią tradycję, coraz lepiej udokumentowaną badaniami klinicznymi.

Jak rozumieć oświadczenia na opakowaniach suplementów?

Kupując suplement z ekstraktami roślinnymi, warto wiedzieć, czego szukać na etykiecie i jak interpretować to, co producent może, a czego nie może napisać. Czego więc szukać? Sprawdź, czy producent podaje zawartość substancji standaryzowanej: np."ekstrakt z kasztanowca standaryzowany na 20% escyny". Standaryzacja gwarantuje powtarzalność dawki aktywnego składnika.

Przykład wskazania standaryzacji składników przez producenta na podstawie etykiety suplementu FleboControl

Zgodnie z przepisami UE, suplement może informować o 'wspieraniu prawidłowego funkcjonowania' danego układu lub narządu, jeśli oświadczenie zostało zatwierdzone lub nie zostało zakwestionowane przez właściwe organy. Producent nie może twierdzić, że produkt "leczy" ani "zapobiega", to zastrzeżone dla produktów leczniczych. Różnica jest pozornie subtelna, ale prawnie i merytorycznie istotna. Suplement to świadoma decyzja konsumenta o uzupełnieniu diety, nie terapia. W dobrze dobranym preparacie to uzupełnienie może być jednak wartościowe i dobrze udokumentowane naukowo.

Świadoma suplementacja jako element troski o zdrowie

Fitoskładniki to fascynujący i naukowo poważnie traktowany obszar wiedzy o roślinach i ich wpływie na ludzki organizm. Nie są panaceum, ale dla wielu substancji zebrano już solidne dowody wskazujące na konkretne, mierzalne działanie na naczynia krwionośne, mikrokrążenie i kondycję tkanek. Europejski system regulacyjny (z EFSA na czele) sprawia, że rynek suplementów nie jest dzikim zachodem. Oświadczenia zdrowotne muszą przejść przez sito naukowej weryfikacji. To dobra wiadomość dla konsumenta.

Zdrowie żylne i sprawne mikrokrążenie budują się przez całe życie. Zdrowa dieta i aktywność fizyczna to fundament, niezbędny i niezastąpiony. Standaryzowana suplementacja fitoskładnikami może być kolejnym, świadomym krokiem, szczególnie gdy chodzi o substancje, których dieta po prostu nie dostarczy.

Autor:
Maurycy Karczewski - specjalista zdrowia publicznego, absolwent Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Od lat zawodowo związany z prywatną opieką zdrowotną, na co dzień współpracuje z wielospecjalistycznym zespołem lekarskim.
Piśmiennictwo: 
1. Rozporządzenie (WE) nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności. Dz. U. UE L 404. Dostępne: https://eur-lex.europa.eu
2. European Food Safety Authority (EFSA). Health claims. Dostępne: https://www.efsa.europa.eu/en/topics/topic/health-claims
3. European Food Safety Authority (EFSA). Compendium of Botanicals. 4th ed. Dostępne: https://www.efsa.europa.eu/en/data-report/compendium-botanicals
4. EFSA NDA Panel. Guidance on scientific requirements for health claims related to antioxidants, oxidative damage and cardiovascular health. EFSA Journal. 2018;16(1):e05136. DOI: 10.2903/j.efsa.2018.5136
5. EFSA Scientific Committee. Guidance on safety assessment of botanicals and botanical preparations intended for use as ingredients in food supplements. EFSA Journal. 2009;7(9):1249. DOI: 10.2903/j.efsa.2009.1249
6. European Commission. EU Register of Nutrition and Health Claims. Dostępne: https://food.ec.europa.eu/food-safety/labelling-and-nutrition/nutrition-and-health-claims/eu-register-health-claims_en
7. Martinez-Zapata MJ, Vernooij RW, Uriona Tuma SM, et al. Phlebotonics for venous insufficiency. Cochrane Database Syst Rev. 2016;(4):CD003229. DOI: 10.1002/14651858.CD003229.pub3. PMID: 27048768
8. Perrin M, Ramelet AA. Pharmacological treatment of primary chronic venous disease: rationale, results and unanswered questions. Eur J Vasc Endovasc Surg. 2011;41(1):117-125. DOI: 10.1016/j.ejvs.2010.09.025

 

Poprzedni post Następny post